29.4.09

Gitarowy Rekord na wrocławskim Rynku

Pokażmy, że Wrocław to nie tylko miasto krasnali, ale też gitarzystów!

Młody czy stary, chłopak, czy dziewczyna, profesjonalista, czy amator – wszystko jedno. Ważne, aby było nas jak najwięcej.

W piątek – 1 maja – przekonamy się, czy w tym roku zostanie pobity gitarowy rekord Guinnessa w jednoczesnej grze na gitarze tego samego utworu.

Od godziny 12:00, na wrocławskim Rynku, wszyscy chętni do uczestnictwa w tym nietypowym wydarzeniu, powinni pojawić się z gitarą i zarejestrować się, aby wraz z zespołem na scenie zagrać utwór ”Smoke on the Water”.

Tak wyglądało ubiegłoroczne granie:



W tym roku, aby rekord został ustanowiony, konieczna jest obecność ponad 2052 osób. Polski rekord został pobity w zeszłym roku przez Amerykanów, więc wrocławianie muszą walczyć w tym roku wyjątkowo dzielnie.

1 maja, to nie „Hej Joe!” Jimiego Hendrixa (dotychczasowy utwór grany w ramach bicia rekordu), lecz „Smoke on the Water” Deep Purple jest hymnem bicia gitarowego rekordu Guinnessa.

Zespół Deep Purple będzie też największą atrakcją tegorocznego bicia rekordu. Ich koncert odbędzie się tego samego dnia, na Polach Marsowych, a wokalista brytyjskiej legendy rocka weźmie udział w rekordowym graniu na Rynku.

„Gitarzyści wszystkich stylów – łączcie się!”

Wszelkie dodatkowe informacje na stronie: www.heyjoe.pl

„Parówki” odchodzą na emeryturę

Na zasłużona emeryturę odchodzą parówki, czyli ostatnie tramwaje typu 102Na. Zostaną one wycofane po 40 latach pracy na wrocławskich torowiskach.

Ostatnie "stodwójki" kończą swoje kursy we Wrocławiu już 17 maja. Do grudnia będą służyć już tylko, jako pojazdy awaryjne. Pasażerowie mają jeszcze okazję pożegnać się z wiekowymi tramwajami na trasach 14, 17 i 20.

Ostatnie planowane kursy stodwójek:



Wrocławianie zapamiętali przegubowce, jako niezwykle pojemne tramwaje z wygodnymi krzesełkami, chociaż bardzo hałaśliwe.

- Nic tak nie zadziwia w tych tramwajach, jak niezniszczalne kasowniki-dziurkacze. Wielokrotnie widzę pasażerów, którzy narzekają na nowe, elektroniczne urządzenia do kasowania. Z dziurkaczami każdy sobie radził. Stodwójki miały dodatkowo wielkie okna, które można było otworzyć bardzo szeroko w upalne dni. – wspomina z sentymentem pan Antoni, emeryt z Wrocławia.

Wrocław jest ostatnim miastem w kraju, które wycofuje się z codziennej eksploatacji tramwajów typu 102Na. Ich miejsce zajmą nowoczesne Skody 16T.

A oto dowód na to, że wrocławski tramwaj, to nie zawsze nudna i niewygodna forma komunikacji miejskiej :)

16.4.09

Wrocław wypowiada wojnę gapowiczom


Już niedługo do walki z gapowiczami wkroczy 200 kontrolerów i kierowcy autobusów. Kończą się prace nad zmianą przepisów dotyczących kontroli biletów we wrocławskich środkach komunikacji miejskiej.

- Bardziej opłaca mi się zapłacić karę 100 zł raz na rok niż płacić co miesiąc za bilet – twierdzi Robert, student Politechniki Wrocławskiej. Niestety, takie zdanie podziela wielu młodych ludzi.

Codziennie tramwajami i autobusami we Wrocławiu podróżuje ok. 500 tys. pasażerów. W ciągu miesiąca kontrolerzy łapią ok. 3 tys. gapowiczów. Rewolucji mają dokonać nowe zasady kontroli biletów w środkach komunikacji miejskiej.

Największe zmiany dotyczą zwiększenia liczby kontrolerów z 24 do 200. Będą oni działać w ponad 500 autobusach i tramwajach MPK. Oprócz tego wrogiem gapowiczów będą kierowcy autobusów, którzy będą kontrolować pasażerów np. poprzez otwieranie tylko przednich drzwi i proszenie o okazanie biletów.

To nie Zarząd Dróg i Utrzymania Miasta traci najwięcej na gapowiczach, lecz Miejskie Przedsiębiorstwo Komunikacji. Zgodnie z nowymi przepisami to właśnie MPK będzie odpowiedzialne za kontrole biletów, a nie, jak do tej pory, ZDiUM.

Czy nowe zasady rozwiążą problem notorycznej jazdy na gapę przekonamy się prawdopodobnie już za kilka miesięcy. Do tego czasu warto sprawdzić jaki bilet najbardziej się nam opłaca. Wszelkie informacje na stronie internetowej MPK Wrocław.

9.4.09

Nowy właściciel Śląska Wrocław


Zygmunt Solorz został większościowym udziałowcem w piłkarskim Śląsku Wrocław. Klub nie zmieni herbu, nazwy, ani barw.

Kompromis w sprawie finansowania wrocławskiego klubu udało się osiągnąć po kilku miesiącach negocjacji. Właściciel Polsatu obiecał, że zadba, aby w Śląsku Wrocław niczego nie brakowało pod względem finansowym, ale liczy na to, że o wyniki klubu na boisku zadbają inni.

Miasto przekazało na rzecz WKS Śląsk Wrocław prawo użytkowania przez 30 lat gruntu obok nowego stadionu na Maślicach. Do końca 2011 roku powstanie tam centrum usługowo-handlowe z infrastrukturą uzupełniającą ofertę nowego stadionu.

Będzie to inwestycja Zygmunta Solorza,który całość zysków pochodzącą z centrum przeznaczy na działalność piłkarską. Po wybudowaniu stadionu zespół tam będzie rozgrywał swoje mecze.

Do końca kwietnia zostanie podpisany nowy, trzyletni kontrakt z trenerem Ryszardem Tarasiewiczem. Oprócz tego, ma powstać telewizja Śląsk TV, którą będą tworzyć dziennikarze pracujący w Polsacie.

Inwestycja Zygmunta Solorza, to krok milowy w działalności wrocławskiego klubu, który od dawna starał się o ambitnego i wypłacalnego właściciela. Po nieudanej próbie fuzji Śląska z Groclinem, sugerowano, że najlepszym inwestorem byłby właściciel Polsatu. Teraz oczekiwania te zostały spełnione. Oby z pozytywnym skutkiem.