24.5.09

Czego Jaś się nie nauczy… bo nie pójdzie do przedszkola

Znowu brakuje miejsc dla kilkulatków we wrocławskich przedszkolach.

Koszmar rodziców chcących wysłać swoje dzieci do przedszkola powtarza się co roku. Wyniki naborów są zawsze takie same. Dla kilkuset maluchów brakuje miejsc w publicznych przedszkolach.

W piątek, 22.05., zakończył się kolejny nabór i po raz kolejny prawie 900 dzieci nie zostało przyjętych do publicznych przedszkoli.

Urzędnicy liczą, że część rodziców dzieci, które dostały się do placówek, zrezygnuje z oferty. Nikt jednak nie ma złudzeń, że dziewięćset miejsc na pewno się nie zwolni.

Rodzice, którzy nie kryją rozgoryczenia wystosowali specjalną petycję do prezydenta Rafała Dutkiewicza. Żądają w niej przeprowadzenia ponownej rekrutacji.

-Jedną z przyczyn braku miejsc w przedszkolach jest tzw. „cud meldunkowy”. Na kilka miesięcy przed rozpoczęciem rekrutacji spod wrocławskich miejscowości zostało zameldowanych we Wrocławiu ok. 1400 3-latków. Wydział Edukacji mając doświadczenie z lat poprzednich wiedział o takich praktykach, lecz nie zrobił nic aby przeciwdziałać temu zjawisku – piszą rozgoryczeni rodzice.

Urzędnicy każą czekać na ostateczne rozstrzygnięcie rekrutacji do przedszkoli do końca maja.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz