Koszmar rodziców chcących wysłać swoje dzieci do przedszkola powtarza się co roku. Wyniki naborów są zawsze takie same. Dla kilkuset maluchów brakuje miejsc w publicznych przedszkolach.W piątek, 22.05., zakończył się kolejny nabór i po raz kolejny prawie 900 dzieci nie zostało przyjętych do publicznych przedszkoli.
Urzędnicy liczą, że część rodziców dzieci, które dostały się do placówek, zrezygnuje z oferty. Nikt jednak nie ma złudzeń, że dziewięćset miejsc na pewno się nie zwolni.
Rodzice, którzy nie kryją rozgoryczenia wystosowali specjalną petycję do prezydenta Rafała Dutkiewicza. Żądają w niej przeprowadzenia ponownej rekrutacji.
-Jedną z przyczyn braku miejsc w przedszkolach jest tzw. „cud meldunkowy”. Na kilka miesięcy przed rozpoczęciem rekrutacji spod wrocławskich miejscowości zostało zameldowanych we Wrocławiu ok. 1400 3-latków. Wydział Edukacji mając doświadczenie z lat poprzednich wiedział o takich praktykach, lecz nie zrobił nic aby przeciwdziałać temu zjawisku – piszą rozgoryczeni rodzice.
Urzędnicy każą czekać na ostateczne rozstrzygnięcie rekrutacji do przedszkoli do końca maja.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz